W niedzielę mój ogród odwiedził kotek znajda. Trochę poleniuchował na parapecie, zjadł kiełbaski, popsuł humor mojemu kundelkowi i stał się kolejna atrakcją dla moich dziewczyn. Ale wszystko co dobre się kończy, więc i kotek musiał odejść. Pozostały po nim tylko fotki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz