poniedziałek, 20 listopada 2017

Szydełkowe liście

Szydełko znowu poszło w ruchu - szydełkowe liście jako ozdoba na stół i na ścianę. Resztki muliny sprawdziły się doskonale.

A tak wyglądają jako ozdoby na ścianie.




piątek, 27 października 2017

Świeczniki

Na wielu stronach internetowych, na FB, i innych portalach królują już ozdoby bożonarodzeniowe. Więc i ja postanowiłam wrzucić fotki małych świeczników, zrobionych specjalnie na święta. Kilka słoiczków po jogurtach, klej na gorąco, farba w spraju i wstążka. Efekt - jak widać.





Łapacz snów "Różowy"

Mały, różowy łapacz snów np. dla małej dziewczynki, która ma złe sny.



Łapacz snów "Fioletowy"

Fiolet nie jest moim ulubionym kolorem, ale wykorzystanie go do zrobienia łapacza, okazał sie strzałem w dziesiątkę.



Łapacz snów "Beżowy"

Beżowy łapacz snów najbardziej spodobał się mojej mamie. I właśnie do jej rąk trafi. Wstążeczki, serducho i zimowy akcent mogą być zamienione na inne. Kwestia gustu.




Łapacz snów "Biały"

Biel pasuje do wszystkiego, taj jak wszystko pasuje do bieli. Łapacz snów w tym właśnie kolorze najbardziej spodobał się mojej młodszej córce. A Wam jak się podoba?




Łapacz snów "Błękitny"

Tak mnie wzięło na łapacze, że powstają jak grzyby pod deszczu. "Błękitny" np. do pokoju chłopięcego.

 


wtorek, 24 października 2017

Początek października

Jak ten czas szybko leci - właśnie zgrałam zdjęcia, które robiłam na początku października. Miło jest zobaczyć te ulotne chwile zatrzymane w kadrze.









Zakładki do książek

W zachomikowanych zasobach znalazłam ostatnie dwie bazy zakładek do książek. I naszła mnie taka myśl, że zrobię je dla dwóch czytelniczek, które wcale się tego nie spodziewały.





Niespodzianka podobno się spodobała. Teraz nic, tylko czytać.
Pozdrawiam

Wiązanki dla Tych, których już nie ma wśród nas

Jak co roku 1 listopada jest dniem, w którym odwiedzamy groby najbliższych. Grono tych, którzy odeszli z roku na rok jest coraz większe. Pamiętamy ich i tęsknimy za nimi. Oprócz pamięci, modlitwy i zadumy, na grobach zostawiamy znicza i kwiaty. W tym roku takie oto wiązani przygotowałam.




Mówi się, że czas leczy rany - owszem leczy, ale tęsknota i tak pozostaje.

Łapacz snów

W związku z tym, że dopadła mnie fizyczna niemoc, postanowiłam nadrobić blogowe zaległości. Rozpocznę od łapacza snów, który czekał na wykończenie.

 Jak zwykle nie obeszło się bez kilku drobnych "poprawek" we zworach, którymi dysponuję, tak aby dopasowa do posiadanego koła.
 Kolor zielony na różnym tle prezentuje się inaczej.




Kolejne łapacze snów są już na warsztacie. Biel, róż, błękit będą królowały na kołach.