wtorek, 30 maja 2017

Sosny

Sosny - drzewa, które wydają się takie słabe i niewinne, często przypominają mi ludzi. Ludzi, których mijam idąc z pracy, ludzi mi znanych i nieznanych, ludzi często samotnych i pędzących bez chwili wytchnienia. Ludzi, którzy zapominają złapać oddech, aby cieszyć się codziennością, aby cieszyć się życiem.
Niedzielny spacer po lesie zoowocował kilkoma fotkami.





I jak Wam się podobają?

Ławeczka w dwóch wersjach

Od wielu lat stara, drewniana ławeczka czekała na renowację. Czekała, czekała i się doczekała.

Z natury była ładna ale zaniedbana. Spoczywała w zakamarku zapomnianym przeze mnie. Jednak tej wiosny postanowiłam dać jej drugie życie. Trochę szlifowania, dwa kolory farby i efekt jest następujący.



poniedziałek, 8 maja 2017

Alfons Mucha "Dama z kwiatem"

Dawno, dawno, temu, jakieś 3 lata temu rozpoczęłam pracę nad kolejnym obrazem Alfonsa Muchy "dama z kwiatem". Praca przeleżała w pudle dobrych kilkanaście miesięcy, aż nadszedł czas na ukończenie dzieła. Dzieło po wypraniu i wyprasowaniu prezentuje się następująco:









sobota, 29 kwietnia 2017

Naszyjnik z kamieni i koralików

Po wielu miesiącach posuchy zabrałam się za porządki na moim stole do robótek. Zajęcie wcale nie łatwe. Posegregowałam, przebrałam i postanowiłam zrobić coś wiosennego, zielonego i pasującego do pory roku.
Kamienie naturalne, syntetyczne, koraliki szklane i plastikowe - z takiego miksu powstał taki właśnie naszyjnik.





środa, 26 kwietnia 2017

Bransoletka i kolczyki

Szklane koraliki w kształcie serca połączone linką jubilerska - i bransoletka gotowa. Do tego komplet kolczyków. I jak Wam się podoba?





niedziela, 9 kwietnia 2017

"Nenufary" (Lilie wodne) Claude Monet

Obraz, który krzyżykiem powstawał do początku stycznia to "Nenufary" ("Lilie wodne") Claude Moneta. W ramie prezentuje się imponująco.

 
Oscar Claude Monet,ur. 14 listopada 1840 w Paryżu, zm. 5 grudnia 1926 w Giverny) – francuski malarz, jeden z twórców i czołowych przedstawicieli impresjonizmu.
Claude był bardzo ciekawą postacią, jego dzieła są bardzo znane i jeszcze bardziej kopiowane.            Ja zdecydowałam się na nenufary w tej oto postaci. Chociaż nie powiem, było ciężko wybrać jeden z całej serii.
Kilka fotek zrobionych w trakcie pracy:

 
Teraz obraz zdobi ścianę w jednym z pokoi.

niedziela, 5 marca 2017

Luty chyba przespałam

Mamy już początek marca, a ja nic nie robię. No prawie nic. Kilka rzeczy rozpoczętych i niedokończonych, kilka książek przeczytanych i odłożonych na półkę, jeszcze więcej projektów robótkowych leży i czeka na realizację, kilka marzeń do spełnienia, ale kiedy - nie wiadomo. 
Jedno co zaczęłam i skończyłam w całości to torcik czekoladowy. Był "pouczający" i smaczny.
Robiłam tez trochę zdjęć, z racji tego, że jestem w trakcie kursu fotograficznego, chociaż i to nie szło mi najlepiej. Gdzie ta wena, gdzie ona jest.
Wiecie co, nawet mój pies Niusia, chyba też luty odczuła w starych kościach. Nie było dnia aby z jej pięknych oczy nie płynęły łzy.

Jednak pociecha jest dla mnie to, że marzec zaczyna budzić do życia przyrodę, a marcowe kolory wywołują na niejednej twarzy uśmiech.