Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Takie tam zapiski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Takie tam zapiski. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 września 2020

"Malarstwo i rysunek" wystawa w GOK w Gardei

 18/09/2020 roku w Gminnym Ośrodku Kultury w Gardei odbyła się wystawa prac plastycznych uczestników warsztatów dla dorosłych pt. "Malarstwo i rysunek". Komisarzem wystawy był Pan Emilian Jaworowicz,  wystawcami byli uczniowie Pana Piotra Schaefer. Dla mnie było to niesamowite przeżycie. Znalazłam się w miejscu, gdzie dla ludzi skończyły się wszelkiego rodzaju podziały, a zaczęła się SZTUKA, która jest sensem i życiem twórców, oczywiści obok zwykłej codzienności.



Zamieniłam kilka słów z jedną z autorek obrazów Panią Anną Kowalczyk, która z entuzjazmem opowiadała jak zaczęła malować i czym jest dla niej tworzenie. Niesamowita kobieta.

















Zauroczył mnie obraz Pana Waldemara Patock (ten obraz poniżej). Jest w nim coś, co przyciąga i ma jakąś ukrytą pozytywna energię.

Wszystkie obrazy są piękne. Mam nadzieję, że będę miała okazję zobaczyć jeszcze inne pracy artystów.

niedziela, 1 września 2019

Adopciaki - nowe lokatorki

Przedstawiam Wam nowe lokatorki mojego domu - Sula i Czika. Dwie suczki zaadoptowane w dniu, w którym odeszła od nas nasza najukochańsza suczka Niusia. Obie są urocze, ruchliwe i niesamowicie tulaśne. Jak widać na poniższych zdjęciach łączy je siostrzana miłość. Nie sposób było wybrać jedną z nich, dlatego obie znalazły u nas dom.







Cała rodzina uwielbia te dwie małe suczki. Na początek ich zadaniem było uśmierzyć ból po stracie Niuśki, teraz to my mamy przy nich wiele do roboty. Demolka, którą robią to jest dopiero wyzwanie.
Są z nami już prawie trzy tygodnie i teraz każdy dzień niesie coś nowego. Zniszczenia przez dwa szkodniki z każdym dniem sa coraz to większe. Liczymy tylko na to, że z wiekiem zmądrzeją. Ha, ha, ha....Ale nadzieję trzeba mieć.



wtorek, 16 kwietnia 2019

Domowa rewolucja kuchni wg Katarzyny

Remont, bałagan, sprzatanie - wszystko to jest fajne jak już widać efekt końcowy.
Chciałabym pokazać wam efekt kilkudniowej pracy. Postanowiłam zmienić kuchnię. Miał być nowy kolor na ścianach, nowy stól i kilka dodatków. Ale jak się okazało to i meble wypadało by zmienić. Chociaż "starowinki" były w dobrym stanie to szkoda było je tak ot wyrzucić.
Wyrzucić zawsze można - postanowiłam je przemalować. Nie ukrywam, roboty z tym było sporo.
Na początek trzeba było zerwać okleinę z drzwiczek i szuflad. Następnie trochę przeszlifować i odtłuścić. Chciałoby się rzecz syzyfowa praca. No cóż, jak już coś robię, to staram się to zrobić najlepiej jak potrafię.
Może zacznę od prezentacji.
Obecnie meble wyglądają tak jak prezentuje zdjęcie poniżej. Brakuje jeszcze tylko cokołu na dole mebli, ale nasi fachowcy (oczywiście nie wszyscy) są jak widać niesłowni. Cierpliwie czekam, może w najbliższych dniach będzie i cokół. - cokół już dotarł, więc uzupełniam fotki.




A wszystko zaczęło sie od takich oto klasycznych mebli:
Miały już swoje lata ale nie były zniszczone. W pierwszej kolejności na stół roboczy poszły drzwiczki. Zdjęcie okleiny okazało się bardzo proste. Potrafiła zejśc w jednym kawałku. Trochę przeszlifowałam powierzchnie, następnie odtłuściłam (zawsze to robię płynem do mycia szyb, na spirytusie). Trzeba było odczekać, aż dobrze wyschnie.
Dwie lub trzy warstwy farby w odstępach 4-5 godzin. Później 2 warstwy lakieru bezbarwnego półmat, akrylowego.


Wymieniłam uchwyty na takie bardziej nowoczesne, kupione w necie. Trochę się obawiałam ich jakości ale okazało się, że bezpodstawnie. Uchwyty dopasowałam kolorem do sprzętów kuchennych - inox. Strzał w 10.
Farbę do malowania miałam wcześniej sprawdzoną. Producent co prawdza polecał 2-3 warstwy bez konieczności użycia lakieru, ale biorąc pod uwagę, że meble znajdują się w kuchni, to postanowiłam dać jeszcze lakier. Lakier nadał im trochę połysku i ochroni farbę przed uszkodzeniem.
Do wymiany poszedł blat i cokól. Wcześniej każda szafka miała swój blat, teraz jest jeden długi na wszystkie szafki. Blat jest piękny. Dopasowany do stołu.

Kilka porad przed malowaniem:
1. dobrze oczyścić i odtłuścić powierzchnię przed malowanie;
2. malować w miejscu, w którym w powietrzu nie umoszą się duże pyłki lub np. sierść psa (na jednych drzwiczkach mam pamiątkę!!!);
3. dokładnie malować wałkiem lub pędzelkiem - marzeniem moim jest warsztat i mała lakiernia, gdzie można natryskowo malować duże powierzchnie;
4. pośpiech nie jest wskazany - lepiej dać jedną warstwę farby więc niż później widzieć niedoróbki;
5. przy własnym dużym nakładzie pracy satysfakcja gwarantowana.

Jeżeli macie jakieś pytania to z chęcią na nie odpowiem.

wtorek, 11 września 2018

Wakacyjnie - część II - Praga

Praga - Perła wśród pereł - miasto, które znajduje się w trójce najchętniej odwiedzanych miast w Europie. Zachwalane we wszystkich przewodnikach, podziwiane przez artystów i nie tylko, fotografowane przez wszystkich - i niech tak zostanie. Bardzo mi się spodobała praska starówka, Most Karola,  kompleks zamkowy Hradczany (dawna siedziba królów) i prezentacja zmiany warty, Ogrody Waldsteina, Ratusz Staromiejski i inne ciekawe zabytki. Galerie pełne kryształów, w każdej postaci tj., talerzy, szklanek, kieliszków wazonów, biżuterii ... Nie mogłam nacieszyć oka, gdyż uwielbiam takie niepowtarzalne rękodzieło. Polecam również spróbować czeskie trdelki na słodko lub jak kto woli na ostro. To taka rurka z różnymi dodatkami np. z lodami, owocami i bitą śmietaną, z mięsem i sosami.

Krótka fotorelacja z wycieczki do Pragi.























 Po wycieczce do Pragi naszła mnie taka refleksja "Cudze chwalicie, a swego nie znacie" i tak jest w przypadku Pragi i naszego np. Wrocławia. Praga jest piekna, ale uważam, że nasz Wrocław ma również dużo uroku, tajemniczych uliczek, magii starej i nowej architektury i tylko może mu brak dobrej REKLAMY.

Mamy w Polsce wiele równie pięknych miast, które nie mają się czego powstydzić. Takie jest moje zdanie. Trójmiasto jest też taka Perłą wśród pereł.Możecie się ze mną zgodzić lub też nie, ale warto poznać inne, aby docenić swoje.

Następny wpis będzie właśnie o Wrocławiu.