sobota, 3 maja 2014

GIETRZWAŁD

Długi weekend zawsze budzi we mnie uśpionego podróżnika. Uwielbiam poznawać nowe miejsca ale też nie zapominam o tych, w których już kiedyś byłam, a które na mnie zrobiły wielkie wrażenie. Do takich miejsc należy GIETRZWAŁD ze swoim magicznym Sanktuarium. To miejsce ma w sobie coś, co przyciąga. Nie ma w nim blichtru i tandety ociekającej złotem, nie ma przepychu, które nie pozwala się skupić na zwykłej modlitwie. Jest oczywiście wiele takich miejsc, w naszym pięknym kraju ale każdy z nas ma swoje ulubione.

Sam kościół daje poczucie bezpieczeństwa. Czuć w nim "przyjacielską" atmosferę. Wiem, brzmi to trochę dziwnie, ale to moje odczucia.
Miejsce też ma klimat. Pagórki porośnięte piękną, soczystą zielenią - szczególnie o tej porze roku są jak z obrazka. Droga krzyżowa ciągnąca się ścieżką pod lasem to również element, który służy zadumie. Każda stacja drogi krzyżowej to dzieło sztuki.

Kiedyś, takim klimatycznym miejscem, w którym można było się oddać modlitwie był dla mnie Licheń. Teraz, gdy w Licheniu wyrosła Bazylika - DO ZWIEDZANIA - to miejsce nie jest już takie samo. Tam nie ma miejsca na modlitwę, tam jest zwiedzanie i podziwianie kunsztu artystów, którzy to miejsce właśnie takim zrobili. Ale to tak na marginesie.





Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie machnęła jeszcze kilka fotek.