środa, 16 września 2015

35-lecie powstania Solidarności

Należę do ludzi,którzy bardziej żyją przyszłością niż przeszłością. Szanuję historię, ale nie jestem w tej dziedzinie orłem. Doceniam to, co moi przodkowie zrobili aby mi tu i teraz żyło się lepiej. Czasami z tego co robili rodzi się coś dobrego, czasami plany zostały tylko planami, a jeszcze kiedy indziej, przeszłość nie daje nic dobrego.
W sierpniu w Gdańsku na terenie Stoczni Gdańskiej odbywały się obchody 35-lecia powstania Solidarności. Patrząc na to wszystko jako osoba, która nie wiele pamięta z tamtych czasów, oprócz tego co można było zobaczyć w telewizji lub przeczytać w książkach, mam wrażenie że słowo SOLIDARNOŚĆ straciło na znaczeniu. Chyba nie o taką Solidarność walczyli ludzie w latach 80-tych. Raczej nie mieli na myśli obecnego wyzysku, braku poszanowania dla pracownika i braku jedności w narodzie. Przecież tworzymy jedną Polskę, jesteśmy obywatelami tego właśnie kraju, a patrząc na to co wyprawiają nasi politycy ma się wrażenie, że  następuje rozbiór Polski - który to z kolei - czwarty? Chwała tym, którzy potrafią się jednoczyć i chcą pokazać, że gramy do jednej bramki.





A kto pamięta takie oto drobiazgi?