sobota, 10 sierpnia 2013

Po krótkiej przerwie

Od mojego ostatniego wpisu minęło trochę czasu. Czasu bardzo efektywnie wykorzystanego. Postało trochę damskich drobiazgów i sporo fotek z wyjazdów poza miasto. Nie mam jakoś specjalnie weny do pisania więc przedstawiam moje dokonania.
Pierwsza była bransoletka wykonana techniką sutasz (strasznie wciąga) z sercem w środku. Kolor niebieski jest moim ulubionym kolorem więc czemu nie. Na ręku wg mnie wygląda wyśmienicie.  Będzie wystawiona w Srebrnej Agrafce. Może znajdzie się chętna osoba aby nabyć to maleństwo.




W następnej kolejności padło na kolor różowy. Punktem centralnym bransoletki jest serce około 2,5 cm z syntetycznego turkusu w kolorze kości słoniowej. Tak jak niebieska wygląda elegancko.





 Na zakończenie trochę więcej kolorów w jednym miejscu. Koniczynka na szczęście w indyjskich kolorach.



Dłubania przy sutaszu jest bardzo dużo. Kiedyś jak oglądałam w internecie cuda tworzone techniką sutasz zadziwiały mnie ceny - teraz wiem, że wcale nie są niskie i niskie nie powinny być. Pracy, ile trzeba w zrobienie bransoletki włożyć to wie tylko ten, kto potrafi takie rzeczy tworzyć.