wtorek, 13 sierpnia 2013


Wrocław - pierwszy raz byłam we Wrocławiu. Same miasto nie różni się niczym specjalnym od innych polskich miast. Jest wiele miejsc, które wołają o pomoc, remont natychmiastowy albo rozbiórka. Ale STARÓWKA to jest po prostu coś. Widziałam wiele starówek - starych i odnowionych - ale tak pięknej jak wrocławska nie widziałam. Jest w niej coś, co przykuwa uwagę na dłużej. Chciałoby się tam zostać  i zastygnąć w długim bezruchu.  Mają również piękny stadion miejski, na który mówią "papier toaletowy", w dzień wygląda faktycznie jak rozwinięta rolka papieru toaletowego ale za to wieczorem robi wrażenie. Jest pięknie podświetlony. Mieni się kolorami: róż, fiolet i niebieski.













Jeszcze kilka perełek znalezionych we Wrocławiu.Na początek krasnal. Podobno Wrocław jest miastem krasnali. Ja znalazłam może cztery. Jak ktoś ma więcej to bardzo proszę o fotki.


Ławeczka, która kształtem przypomina rogal.


W jednej z uliczek wrocławskiego rynku znalazłam sklepik z pięknymi lampami  i innymi gadżetami w postaci witraży.Można było się zachwycić.