wtorek, 24 czerwca 2014

Podróż przed siebie.

Rok 2014 zapowiadał się dla mnie, zgodnie z chińskim horoskopem, że będzie bardzo pracowity. Tak sobie pomyślałam, że przecież to nic nowego, ja nie potrafię nic nie robić. Ale nie samą pracą człowiek żyje. Czasem potrzebna jest odskocznia dla nabrania dystansu i zregenerowania sił. Dla mnie taka "odskocznia" miała miejsce w ubiegłym tygodniu, a dokładnie w weekend. Nie licząc zajęć na uczelni, to razem z mężem pojechaliśmy sobie do Ciechocinka. Jaki luz, tam nikt nigdzie się nie spieszy, każdy jest zrelaksowany, uśmiechnięty. Nic tylko czerpać z takiego życia garściami. Dla Was mam kilka fotek takich kompletnie oderwanych od rzeczywistości.







 I jeszcze kilka zdjęć, takich które nie koniecznie coś konkretnego przedstawiają ale mają w sobie to coś co przyciąga uwagę (mam nadzieję, że nie tylko moją).