wtorek, 10 lutego 2015

Wspomnienia

            Dzisiaj dowiedziałam się, że zmarł mój znajomy Krzysztof Z. W zeszłym tygodniu zmarł mój pierwszy szef Kazimierz Ł. Czy ten rok będzie cały taki pełen zadumy, smutku i refleksji. Nie chce mi się wierzyć, że ludzie tak szybko odchodzą. Kiedyś, jak byłam młodsza Śmierć nie była częstym gościem w moim otoczeniu. Teraz gdy czas posunął się do przodu zbyt często żegnamy ludzi, którzy są częścią naszego życia. 
           Prawdą jest, że nie każdy człowiek, którego spotkaliśmy w naszym życiu stał się dla nas kimś ważnym, ale też prawdą jest, że prawie każdy w jakiś sposób wpływa na to kim jesteśmy i jak postrzegamy świat.  
Ludzie, którzy traktowali życie takim jakim go otrzymali, kochali życie,  mieli pasje, rozumieli innych, gdzieś w głębi naszego serca znaleźli swój kawałek miejsca.
Zaś ci, którzy dali się poznać tylko z gorszej strony, też gdzieś w zakamarkach naszego umysłu zostawili swój ślad. 
          Dlaczego to życie, tutaj na Ziemi jest takie kruche, dlaczego to miejsce i ten czas nam dany trwa tak krótko, dlaczego tak trudno jest się pogodzić ze śmiercią bliskich, dlaczego tu i teraz to prawie historia? Jeszcze wiele innych dlaczego .....
Może gdzieś, kiedyś tam się wszyscy spotkamy, siądziemy przy jednym stole, powspominamy, przeprosimy kogo trzeba i wypijemy za tych co jeszcze na ziemi zostali. 

Wieczny odpoczynek.