niedziela, 15 listopada 2015

Leonid Afremow - ciąg dalszy

Stawiane nowych krzyżyków jest w tej chwili dla mnie wielkim wyczynem. Mam na palcu sporą dziurkę od igły, a to raczej utrudnia, a nie ułatwia pracę. No cóż, żeby stworzyć coś pięknego trzeba trochę pocierpieć. Więc cierpię i stawiam krzyżyki.