niedziela, 24 maja 2015

"Efekt domina"

Dzisiejszy program Dominiki Kulczyk "Efekt domina" w TVN, poświęcony dziewczynkom w Etiopi, które będąc jeszcze dziećmi zostają wydawane za mąż, za dużo starszych od siebie mężczyzn - zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Dziecko 12, 13, 14 letnie zostaje praktycznie kupione jak towar na rynku i staje się prawowitą żoną 40, 50 letniego mężczyzny. Tradycja - tradycją, kultura - kulturą ale zrozumienia w tym nie ma żadnego. Patrząc na twarze tych dziewczynek nie można w nich było dostrzec cienia radości z życia dziecka. Tylko ból i nieme wołanie o pomoc. Ja wiem, że żyjemy w innym świecie, ale czy gdyby coś takiego miało miejsce u nas, to nie cisnęłoby się na usta, że to rodzaj jawnej pedofilii? Sama jestem mamą dwóch córek i nie wyobrażam sobie, aby z ich dzieciństwa zrobić ich osobisty dramat. Czym te dziewczynki się różnią od moich - kolorem skóry, tym że nie mają komputerów, a może tym, że są analfabetkami?





Z każdym rokiem robię się coraz bardziej wrażliwa na wszystko to co mnie otacza, częściej zdarza  mi się uronić łzę, jak oglądam jakiś program ale jeszcze bardziej i odważniej wyrażam opinie, które nie zawsze są "przyjazne" dla środowiska.
Jakiś czas temu oglądałam angielski program prowadzony przez dziewczynę z Kenii, a mieszkającą w Anglii już od wielu, wielu lat. Program dotyczył problemu obrzezania dziewczynek nie tylko w Anglii ale na całym świecie. I jedno mnie zaskoczyło bardzo - przeprowadzona ankieta wśród przypadkowych przechodniów wskazała jednoznacznie, że jest ogólne przyzwolenie na ten barbarzyński proceder mimo prawnego zakazu. Naszła mnie wtedy taka refleksja, że to nie nieznajomość prawa jest problemem, że to nie tolerancja wchodzi w grę, tylko brak znajomości tematu i słownictwa jest największym problemem. Jakby się tak zapytać, co rozumiecie przez pojęcie obrzezanie to mogę się założyć, że znaczna część ankietowanych zaskoczyłaby nas mnogością tłumaczeń i nie koniecznie na temat. Człowiek to bardzo skomplikowana maszyna, nie każdy ma pojemny dysk, są też puste dyski i luki w pamięci. Czasami zdarzają się wirusy. Bardziej do człowieka przemawia obraz a nie wypowiedziane słowa.