czwartek, 4 czerwca 2015

100 Urodziny ks. Twardowskiego

Kim był ksiądz Twardowski i co stworzył to prawie wszyscy wiemy. Dla przypomnienia - w tym tygodniu ksiądz Jan Twardowski obchodziłby swoje setne urodziny. Świetny człowiek o gołębim sercu, kochającym ludzi i uwielbiającym życie. Potrafił cieszyć się drobiazgami, uwielbiał ręcznie robione prezenty, które otrzymywał do dzieci. Był kimś nietuzinkowym. Specjalnie dla Was jeden z wierszy księdza, który jest moim talizmanem.

Aniele Boży

Aniele Boży Stróżu mój
ty właśnie nie stój przy mnie
jak malowana lala
ale ruszaj w te pędy
niczym zając po zachodzie słońca
skoro wygania nas
dziesięć po dziesiątej
ostatni autobus
jamnik skaczący na smycz
smutek jak akwarium z jedną złotą rybką
hałas
cisza
trumna jak pałacyk
ładne rzeczy gdybyśmy stanęli
jak dwa świstaki
i zapomnieli
że trzeba stąd odejść Anioł
są takie chwile kiedy się odchodzi
od Aniołów Stróżów nawet Cherubinów
od tych co wysoko
od tych co w pobliżu -
do Jezusa człowieka
niziutko na ziemi
Anioł nie zrozumie nie wisiał na krzyżu
i miłość zna za łatwą skoro nie ma ciała

I jeszcze jeden wiersz, który ma w sobie to coś, za czym każdy tęskni.


Poczekaj
Nie wierzysz - mówiła miłość
w to że nawet z dyplomem zgłupiejesz
że zanudzisz talentem
że z dwojga złego można wybrać trzecie
w życie bez pieniędzy
w to że przepiórka żyje pojedynczo
w zdartą korę czeremchy co pachnie migdałem
w zmarłą co żywa pojawia się we śnie
w modnej nowej spódnicy i rozciętej z boku
w najlepsze najgorsze
w każdego łosia co ma żonę klępę
w niebo i piekło
w diabła i Pana Boga
w mieszkanie za rok
Poczekaj jak cię rąbnę
to we wszystko uwierzysz