poniedziałek, 8 czerwca 2015

Kwidzyn moje miasto

Kwidzyn z roku na rok staje się piękniejszy i bardziej pusty. W niedzielne popołudnie ulice świecą pustkami, przy pięknej pogodzie kwidzyniacy wyjeżdżają, a przy brzydkiej siedzą w domach. Kwidzynowi zaczyna brakować tego czegoś, co przyciąga.
Spacerując ulicami Kwidzyna rzuciła mi się w oczy nowa inicjatywa - czytanie na ulicy. Biblioteka na kółkach - świetny pomysł, tylko zapomniałam zrobić zdjęcia samej bibliotece. Bardziej zafascynowała mnie postać, zachęcająca do czytania.

I jeszcze fotka rowerzysty. Fakt z pierwszej ręki - jakiś czas temu pewna dama wjechała w rowerzystę i tłumaczyła się tak: w tym mieście jest tyle rond, że już jej się zakręciło w głowie i nie zauważyła jak jakiś rowerzysta wjechał jej prosto pod koła. To właśnie był ten rowerzysta.
Jak na załączonym zdjęciu - rowerzysta przeżył wypadek i ma się dobrze. Pani, która prowadziła samochód również wyszła bez szwanku.